
"Ojro" - hop | w.red | |  | | |  Odcinek 230 km do "Wa-wy" pokonywałem przez... bez mała sześć godzin (samochodem). | Wczoraj miałem okazję "przetestować" stan dróg przed imprą zwaną "Ojro".
Dziś jestem już spokojny, bo mogę stwierdzić z satysfakcją. Że nikt nie działał na niekorzyść tej imprezy jak ci którzy tak ją lansują.
Odcinek 230 km do "Wa-wy" pokonywałem przez... bez mała sześć godzin (samochodem). Zdecydowanie lepszy wynik osiągnął znajomy pokonujący tą trasę z Katowic pociągiem (i chyba z mniejszym stresem niż ja).
Przejazdu "Gierkówką" na odcinku Piotrków - Warszawa w obecnym stanie mógłbym spokojnie życzyć swym najbardziej zdeklarowanym wrogom :)
(z dużym prawdopodobieństwem, że przy tym "maratonie" trafi ich szlag).
A to za sprawą zarówno "korków" przeciążonej drogi na której nie dość że ruch przebiega na przemiennie w obu kierunkach z "obowiązującą prędkością" 50 km/h to jeszcze bez szans na jakikolwiek zjazd na "5 minut". Nie licząc licznych "punktów pomiarowych" stałych i ruchomych naszych dzielnych stróżów prawa. Włączony GPS z "Krzysiem" prawie bezustannie ostrzegał mnie przed "mundurowymi" oraz mundurowymi w zatajniaczonych pojazdach.
Warszawa nie zaskoczyła mnie niczym nowym. Zakorkowane ulice i chamstwo "wawiaków" siedzących za kółkiem były takie same jak dawniej (choć zgrzeszyłbym tak mówiąc. Było nieporównywalnie większe niż przed laty).
Natomiast drogi w stolicy z powodu licznych objazdów i remontów skutecznie gwarantują zawał co mniej wytrzymałym kierowcom. A osiągnięcie celu podróży bez "wspomagacza" w postaci GPS z nawet zaktualizowanymi mapami jest jak wygrana w "toto".
Żeby mnie ktoś nie posądzał o "czarnowidztwo" to dostrzegłem też pozytywy.
Otóż sposób wykonania nowych odcinków dróg zdaje się gwarantować ich długą żywotność nawet po przeciążeniu ich tonażem "TIR-ów" (wreszcie konstruktorzy dojrzeli do rozwiązań praktykowanych w innych krajach, gdzie są one betonowe). Minusem zaś są odcinki połączeń takiej "nitki" z odcinkami typu "most" lub przejazd bo zdają się one gwarantować rychłe naprawy. Ale "ideały nie istnieją".
W każdym razie potencjalni uczestnicy mogą wybierać się na poszczególne imprezy albo środkami "masowej komunikacji" (tak sądzę, bo ich nie testowałem), albo balonem. W końcu czemu by nie zrekonstruować Zeppelinów i nie zbudować ich floty? No tak, czasu nie wystarczy.
Dlatego jestem dziwnie spokojny o los "ojro" mistrzostw. Bo zakładając że gdzie indziej stan obecny jest podobny. To każdy człowiek nie mający zamiłowania do sportów ekstremalnych i adrenaliny pozostanie w domu :)
Przynajmniej jeśli idzie o cudzoziemców :D |
| 1001 odsłon | średnio 4,3 (6 głosów)      |
Tagi: drogi, mistrzostwa. | Re: "Ojro" - hop | |  | | Christophoros Scholastikos, 2012.05.19 o 19:33 | Drogi do Warszawy są tak zrobione by do niej nie dojechać. Taki sabotaż, szczególnie doświadczam tego ze swojej strony, czyli mniej więcej i Twojej.
adnovum.nowyekran.pl
Chyba, że chodzi o to, aby po ewentualnych (Boże broń) zamachach, był większy zamęt? Nie, to to już spiskowa mania.
Czy mnie intuicja nie myli że kokoko będzie gwoździem do trumny Tuska?
Pzdr | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: "Ojro" - hop | |  | | Piotr Świtecki, 2012.05.19 o 21:24 | Nie do trumny, tylko do kolejnej synekury.
To już od dłuższego czasu było widać, o czym zresztą mi turban w wieszczym szale przebąknął można podejrzewać, że tego rodzaju pogrożenie premierowi palcem jest ostrzeżeniem poprzedzającym sytuacje wymagające od niego szczególnej dyscypliny. Zatem, najprawdopodobniej, chodzi o podejmowanie niepopularnych decyzji. mufti.polacy.eu.org
Wszystko idzie jak należy, a że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą - to już takie prawo przyrody ;)
Pozdrawiam! | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
| Re: "Ojro" - hop | |  | | w.red, 2012.05.19 o 23:45 | Wnioski mamy podobne ;) W ogóle chciałbym zauważyć, że "platforma" miała służyć odbiciu się pewnych ludzi na wyższy poziom "piramidy" (struktury unii jewropejskiej).
I wbrew pozorom nazwa ta ma zastosowanie do znacznie większego kręgu osób i ugrupowań. Z czasem świadomość takiego stanu rzeczy stała się jedynym motywem dla znanych nam "elit" kształtujących "przyszłość państwa i narodu". Bo osiągnięcie celu stwarzało dopiero szansę na stworzenie lukratywnej egzystencji i przyszłości w jej strukturach. Pamiętajmy, że te "elyty" miały już wieloletnie doświadczenie w poruszaniu się w podobnym biurokratycznym systemie. I bez znaczenia jest jak go zwano, oraz jak był niesłuszny. Beż znaczenia jest też, że prowadziło to do jego unicestwienia. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Liczy się jedynie kasa którą można zachapać dziś, oraz wyrobiona pozycja w tym układzie mająca przynieść frukta w czasie późniejszym.
Ta "trampolina" uplasowała już sporo osób na poczesnym miejscu (przykładów nie muszę podawać).
"Poległ" już komunizm, socjalizm, kapitalizm i imperializm, a przed nimi monarchie. Teraz dogorywa całkowicie spaczona demokracja. Czas na "nowy-stary system" będący w istocie ulepszoną kompilacją wszystkich poprzednich. I choć ci ludzie zdają sobie z tego sprawę to nawet przed samymi sobą za nic się do tego nie przyznają. Społeczeństwa zaś nawet jeśli to dostrzegają są już tak ubezwłasnowolnione że nie są w stanie się temu przeciwstawić.
Do tej pory starano się zachować POzory demokracji. Jednak na dłuższą metę jest to nie do utrzymania bo coraz więcej ludzi widzi to masowe załganie. Stąd zanim weźmie się wszystkich "za twarz" trzeba zapewnić sobie odpowiednią pozycję w systemie. Co właśnie od pewnego czasu widzimy. | | zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć |
|
|

linki, cytaty, nowiny | http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Andrzej-Olechowski-o-problemach-w-PO-to-sie-nazywa-destabilizacja-panstwa,wid,16136279,w - To jest dzisiaj problem dla państwa - powiedział o problemach Platformy Obywatelskiej jeden z założycieli partii Andrzej Olechowski w TVN24. - Jest ileś spraw, którymi się powinna zajmować, a będzie się zajmować sama sobą. Coraz bardziej rodzi się nastrój, że może będą wcześniejsze wybory, które dzisiaj są używane jako straszak wewnątrzpartyjny - ocenił były szef MSZ. - Ale ludzie słuchają. To się nazywa, o ile ja pamiętam, destabilizacja państwa - dodał. | | Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania (19 odp.) podziemnatv.p | | Głupoty ciąg dalszy ? (3 odp.) To ja mam równie dobrego o ile nie lepszego "pomysła". Niech administracyjnie zarządzą regulację pogody, tak by średnia była odpowiednia do życia w naszych warunkach klimatycznych (najlepiej ustawą). Pozostanie im wtedy to co lubią najbardziej: karać, karać i jeszcze raz karać. Obawiam się tylko czy matka Naura na to pójdzie :D | | Okazuje się że można gdy się chce (1 odp.) biznes.interia.pl | | Polska bantustanem dla Izraela ? (1 odp.) Mignął mi na jakimś "wiodącym portalu" ten "news" , ale znikł momentalnie. A że nie lubię gdy coś niknie w ten sposób zasięgnąłem "wiedzy" u źródła. I wszystko jasne. | | Rewolucji październikowej ciąg dalszy! (2 odp.) najważniejszym jest opanowanie instytucji. Po to właśnie, by rewolucja mogła się dalej rozwijać. Widzicie to obecnie? | | więcej… |
najnowsze komentarze Re: Głupoty ciąg dalszy ? w.red → Jacek | Re: Głupoty ciąg dalszy ? Piotr Świtecki → Jacek | Re: Głupoty ciąg dalszy ? Jacek → w.red | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Vortex | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania Christophoros Scholastikos → Piotr Świtecki | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania Piotr Świtecki → w.red | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania Vortex → w.red | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Piotr Świtecki | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Paweł Tonderski | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Piotr Świtecki | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania Adam39 → w.red | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Piotr Świtecki | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania w.red → Vortex | Re: Inicjaywa warta poparcia , wsparcia i posłuchania teli → Piotr Świtecki | | więcej… |
|
|